-
O źródłach ukraińskiej doktryny państwowej
O tym, że Ukraińcy znacznie poważniej myślą o swoim państwie niż Polacy nie muszę chyba nikogo przekonywać. Działają w trudniejszych warunkach, mają autentyczne karty przetargowe w rozmowach z UE i USA i prezydent tego ostatniego kraju traktuje ich prezydenta serio. To znaczy oskarża go o wywołanie wojny, próbuje straszyć i generalnie stosować wymuszenia. To właśnie jest oznaka poważnego traktowania, na którą Zełensky odpowiada równie poważnie, to znaczy lekceważy te zachowania. Ukraina jest dla Zachodu ważniejsza niż Polska, bo ta traktowana jest już jak teren skolonizowany, a zamieszkujący ją ludzie są po prostu ubezwłasnowolnieni. Jako tacy, nie mogą więc prowadzić autentycznej polityki wobec Ukrainy, a przez to stają się dla niej partnerami drugiej kategorii. I to jest rzecz natura...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 10 czerwca 2026 08:53 |
111 2695 21
O nieważnych zaklęciach
Jak niektórzy wiedzą, jestem człowiekiem, który dużo traci w sytuacjach kryzysowych, albowiem bezmyślnie i wbrew okolicznościom bardzo uparcie broni rzeczy małych. A czasami nie trzeba. I rzeczywiście, czasami nie trzeba, a wywoływanie awantur o kwestie mało znaczące, albo takie, na które nie ma się wielkiego wpływu nie wygląda ładnie. Ja jednak uważam, że taka postawa jest konieczna. Kształtuje ona bowiem emocje, zarówno w człowieku, jak i w jego otoczeniu. I nie chodzi o to, że nie można odpuścić. Opisuję zupełnie inną sytuację, taką w której rzekoma małość sprawy skrywać może bardzo nieczyste intencje. Toyah zacytował wczoraj na iksie fragment przemówienia papieża Leona do członków hiszpańskiego parlamentu, w którym padły słowa: na Królestwo Hiszpanii - naznaczone apostolski śladem ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 9 czerwca 2026 10:01 |
76 2225 15
Czym Potop Szwedzki różni się od potopu migranckiego?
Ponieważ jestem trochę zbulwersowany wyczynami różnych osób w mediach i na ulicy, umieszczę tu dziś garść refleksji luźnych. Zacznę od Potopu, opisanego przez Henryka Sienkiewicza. W tym opisie najbardziej uderzające jest to, że Szwedzi zniszczyli spokój ludzi w krainach, która się tym spokojem cieszyły przez lat dwieście. Dziwne jest też to, że Potop – nazwa sugerująca iż wypadki nie są skoordynowane, ale mają charakter kataklizmu, tak łatwo się zakorzeniła w świadomości ludzi. Choć przecież było dla wszystkich jasne, że trzy wojny nie mogą wybuchnąć same z siebie jednocześnie. Imprezy te były więc skoordynowane, a ich celem było zburzenie świętego spokoju ludzi w dużym i zasobnym kraju. Jak pamiętamy, inwazja na Polskę rozpoczęła się od dokładnego zinwentaryzowania rezydencji magnac...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 11 czerwca 2026 08:57 |
122 2197 15
Co legitymizuje nasze państwo, a co legitymizuje Kościół? Czyli islam jako szansa.
Postawy urzędników najwyższego szczebla, reprezentujących nasze państwo są generalnie nieadekwatne. Jeśli nie liczyć Adama Glapińskiego, który jako jedyny zdaje się rozumieć gdzie się znajduje i po co go tam postawiono. Dołączył bym do tego jeszcze prezydenta, ale warunkowo, bo coraz bardziej sprawia on wrażenie człowieka, których chciałby, ale nie może. To jest lekko rozczarowujące. Reszta dawnych i obecnych władz najwyższego szczebla nie wie i nigdy chyba nie wiedziała po co została powołana na swoje stanowiska. Wynika to wprost z desakralizacji władzy i nadania jej charakteru fasadowego. To zaś oznacza, że ci co władzę sprawują mogą brać udział we wszelkich wygłupach, byle nie wypadli z roli, którą im wyznaczono. I tak się też w Polsce działo, do momentu, kiedy Internet nie pokazał ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 12 czerwca 2026 08:53 |
70 1884 7
Imperium Osmańskie źródłem demokracji
Pewnie Wam się zdaje, że demokracja jaką znamy narodziła się w starożytnej Grecji? Albo może w USA w XVIII wieku? Jesteście śmieszni…demokracja narodziła się w II połowie XVI wieku w Stambule. I to jest bardzo proste do zrozumienia dla ludzi myślących…myślących – podkreślam. No to lecimy: władza ustawodawcza – matka sułtana lub jego najważniejsza nałożnica, władza wykonawcza – kierownik eunuchów zarządzający haremem, władza sądownicza – janczarzy. Ślepi jak Temida i znający tylko jeden rodzaj wyroku. Przez co nigdy się nie mylili. Proste? Proste! Najważniejszym zadaniem władzy demokratycznej było pilnowanie był sułtan nie miał jednej kochanki. Tylko wielość nałożnic gwarantowała, że system demokratyczny będzie działał. No i wielość dzieci. W demokracji bowiem chodzi o to, by w ośrodku ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 14 czerwca 2026 09:40 |
50 1656 16
Sens jest zawsze ukryty
Byłem wczoraj w teatrze Kwadrat na sztuce „Każdy twój telefon”, i wszystkim ją polecam. Nie dość, że jest to sztuka polskiego autora, to jeszcze jest zabawna, zaskakująca i wzruszająca. Ja wiem, że Jarosław Sokół pisał scenariusze do różnych gniotów, ale moim zdaniem nie ma to znaczenia. Być może takie było zapotrzebowanie i takie decyzje ktoś za niego podjął. Nie wiem za bardzo jak wyglądać może to pisanie scenariuszy. No, ale okazuje się, że w polskim teatrze można zagrać sztukę polskiego autora, współczesnego w dodatku, a nie takiego z XIX wieku, na której to sztuce widz, wraz z całą salą, porządnie się uśmieje. Akcja co prawda dzieje się w Kanadzie, ale to nie ważne, albowiem miejsce akcji mogłoby być dowolne, a cała struktura tekstu nawiązuje po prostu do komedii anglosaskiej. Nie...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 13 czerwca 2026 09:19 |
5 1194 11
Między mauzoleum a Instytutem – pułapki upamiętnień
Józef Gawlina, Wspomnienia, wyd. Księgarnia św. Jacka, Katowice 2004, s.432 Mój ostatni wpis dotyczył osób związanych z Piłsudskim. Oceniającym tę straszną kamarylę był ksiądz Tokarzewski, który nie szczędził gorzkich słów pod adresem opisywanych przez siebie osób otaczających Naczelnika. Za złego ducha Marszałka, kapłan uważał Wieniawę-Długoszowskiego. Proponuję, byśmy dzisiaj spojrzeli oczami innego duchownego na ów dziwny instytucjonalny twór, jakim była II RP, w którym mieszały się różne porządki, a w którym zazwyczaj najbardziej istotna była tak zwana chwalebna (najlepiej legionowa) przynależność. Oto fragment wspomnień arcybiskupa Józefa Gawliny: „Pewien kapelan legionista, ks. Ciepichał, rzucił sutannę i ożenił się. Zamianowano go majorem i jako taki pełnił w Warszawie służbę w ...
|
|
Alfatool |
| 12 czerwca 2026 11:33 |
35 1137 13
Włosi zwiastują zmianę premiera w Polsce?
Francesco, Włoch mieszkający od siedmiu lat w Polsce i związany z Polką prowadzi na YouTube kanał FraMora. Dwa dni temu opublikował polemikę z autorami włoskojęzycznego cyklu Progetto Happiness: https://www.youtube.com/watch?v=1zCSTe1TNLY Krytykował film zatytułowany "Armia Boga. Powrót skrajnej prawicy" zamieszczony w Internecie miesiąc wcześniej: https://www.youtube.com/watch?v=LERFycGyC5M "Armia Boga" ma już ponad 2 miliony wyświetleń. Polski Marsz Niepodległości z 11 listopada został tam określony jako "największe zgromadzenie skrajnej prawicy na świecie", w którym biorą udział setki tysięcy ludzi i gdzie panuje atmosfera nienawiści. Francesco stwierdził, że nie wie jak wyglądają największe zgromadzenia skrajnej prawicy na świecie, ale 95 % uczestników Marszu Niepodległości to "nor...
|
|
zw |
| 11 czerwca 2026 17:48 |
17 981 7
To jest fascynująca historia ......
15 lat po publikacjach na stronie internetowej poświęconej antycznemu Rzymowi i jakieś dwa i pół roku po mojej notce akademia dotarła w końcu do informacji o tym, że rzymska flota znalazła się na Bałtyku. Sami Państwo zresztą zobaczcie: https://www.youtube.com/shorts/OTVylQZSphE Co ciekawsze pan doktor chyba nie dotarł (bo nie chce mi się szukać całego podcastu) do informacji zapisanych u Pliniusza, że dowódcą tej floty był akurat Gaius Claudius Drusus Caesar Germanicus (czyli Germanik), co tłumaczy zarówno tradycję Wolinu o tym, że głównym pomnikiem miasta był miecz Cezara, jak i informacje Angelusa o tym, że Rzymianie zablokowali połączenie Zatoki Szczeńkiej z Bałtykiem budując twierdze na Świnie, Pianie i Dźwinie. No cóż. W tekście łacińskim przy którym teraz siedzę (i posiedzę jesz...
|
|
Pioter |
| 13 czerwca 2026 16:16 |
10 950 16
O nawigowaniu, czyli historia jednej książki
Zajechaliśmy ze Stasiem pod sklep. Zwykły spożywczak w środku osiedla, otoczony przez niskie bloki. Czerwiec, ciepły wieczór, zaczyna się ściemniać. Lampka w rowerze wysiadła, więc trochę się spieszymy ale nie aż tak. Młody zostaje przy rowerach, ja wchodzę do środka i biorę z półki dwa tymbarki. Przy kasie pani sklepowa - mocno umalowana, wieku nieokreślonego rozmawia głośno z klientką, śmieją się i przekrzykują . Kasjerka bez patrzenia w moją stronę odbija butelki. Płacę, dziękuję i mówię nieśmiało “Przepraszam, miałem tu odebrać książkę” “Słucham?” “Książkę, tu miałem odebrać i zapłacić gotówką, o folwarku w Turwi” Pani patrzy jakby przemówił do niej pies rasy mieszanej. “My tu nie sprzedajemy książek” “Ja kupiłem w internecie, tu miał być odbiór” “Paczkomaty obok stoją, o tam” ws...
|
|
Zyszko |
| 11 czerwca 2026 20:08 |
20 946 16